Parenting

Kiedy umówić się na wizytę…

Miał być wpis o czymś innym, ale tak mi się dziś podniosło ciśnienie, że będzie o umawianiu wizyt kontrolnych maluszka i nie tylko.
Ostatnio zadzwoniła kuzynka, która ma synka o 2 tygodnie starszego od naszego
i powiedziała abym koniecznie dzwoniła umówić się na wizytę w poradni ortopedycznej 
na kontrolę bioderek w 3-cim miesiącu.
Jak powiedziała – tak zrobiłam…

Jakież było moje zdziwienie gdy pani po podaniu jej imienia i nazwiska dziecka

 bez żadnych pytań od razu podała mi datę:
22 stycznia 2015r
po czym szybko zakończyła rozmowę,.
A ja zostałam w szoku z telefonem w ręku, bo jak to tak?
W styczniu, dokładnie 29, mój synek będzie kończył 5 miesięcy,
tak 5 miesięcy!
To oznacza, że to już trochę za późno na kontrolę bioderek w 3-cim miesiącu!
I jeszcze jeden kwiatek do tego:
zostałam bez skierowania, 
bo w szpitalu na porodówce powiedzieli mi, że skierowanie od razu przekazali do poradni ortopedycznej,
więc nawet nie mogę dzwonić umawiać się na nfz do innych poradni.
I co teraz?
Wiadomo – prywatna wizyta u ortopedy 
i wydatek pewnie około 100 zł lub więcej.
Nie chodzi mi o to, że na zdrowiu dziecka oszczędzam, 
ale po co w takim razie skierowania i poradnie na nfz?
Chyba po to by umawiać wizyty kontrolne już na porodówce.
Dodam też, że pani nawet nie spytała ile ma mój synek i nie obchodziło ją, 
że w styczniu to będzie ciut za późno.
Z badaniem bioderek w 6-tym tygodniu nie było tylu problemów, 
jedynym był fakt, że dzwoniłam kilka dni z rzędu aby się dodzwonić.
Ciekawa jestem ile jeszcze mnie takich kwiatków spotka,
bo gdy chciałam umówić się do ginekologa to usłyszałam, że zapisy ruszą od stycznia 
i nawet z bólem mnie nie przyjmą, bo mają za dużo pacjentek.
 Podobnie było z laryngologiem i urologiem.
Pozostały mi wizyty prywatne lub skierowania z dopiskiem pilne…
Ach a jeszcze niedawno dziadek męża dostał skierowanie do szpitala na oddział neurologiczny,
gdy ciocia pojechała do szpitala z tym skierowaniem zapisali go na drugą połowę 2016 roku (!)
Dziś jeszcze odwiedziła mnie kuzynka w ciąży, która ma problem z tarczycą 
i nie dostała się do endokrynologa, bo zapisy dopiero od stycznia – teraz mają zapełniony grafik,
a prywatnie wizyta na 22 listopada, gdzie problemy z tarczycą w ciąży to nie jest błaha sprawa.
I tak dziś dowiedziałam się, że choroby i wizyty kontrolne na nfz i nie tylko
 trzeba planować z dużym wyprzedzeniem, 
ciekawe czy to dlatego, że jest tak mało specjalistów
 czy po prostu za dużo osób korzystających z ich porad…
Ot kolejny absurd dziś nas spotkał, że kontrolę bioderek w trzecim  miesiącu mamy w piątym miesiącu.
Back To Top