Bez kategorii Parenting

31 tydzień ciąży – znamy płeć!

I rośniemy sobie, rośniemy…
Coraz pokaźniejsze to mieszkanko naszego dziecka zaczyna być 🙂
W poniedziałek byliśmy na wizycie u położnej i ginekolog.
Jak zwykle pełna poczekalnia – cóż zbliża się czas urlopu w poradni więc wszystkie panie zapisywane są przed i po urlopie.
Poniedziałek upalny, duszny, burzowy… ogółem ciężki do zniesienia, szczególnie w poczekalni do lekarza i w ciąży, ale ja spokojnie dałam radę,
trochę wyszłam przed przychodnię, trochę posiedziałam przy oknie.
Nie spuchłam 🙂 – to uważam za sukces, ale spociłam się jak chomik biegający w karuzeli.
Cieszę się, że w te upały jakie były ostatnio wcale nie puchłam bardziej niż normalnie. 
I było mi szkoda kobietki, której stopy tak napuchły, że wyglądały jak balony, a kobietka w mniej zaawansowanej ciąży była.
Co do wywiadu z położną i badań to:
– ciśnienie lekko podniesione – wina pogody, bo mierzę w domu i jest zawsze ok,
– serducho bije mocno
– waga +5kg od początku ciąży – czyli myślę, że w zalecanych 12kg się zmieszczę 😉
– wyniki badań są ok,
– nadal skrócona szyjka, ale nie bardziej niż była więc luteina podtrzymana,
magnez też i nakaz wypoczynku jak na L4 się należy także 🙂
Na USG byliśmy razem z małżonkiem, który bacznie patrzył w ekran i mógł podziwiać nasze dziecko jak sobie mlaska i trzyma rączki przy buźce,
na równiutki kręgosłup,
bijące serduszko i resztę narządów naszego bobaska, które pani doktor oglądała i opowiadała mu o tym co teraz widać 🙂
Wg USG wiek dziecka to 31 tygodni, 
wymiary maluszka różnią się między sobą nawet o 2tyg, ale pani doktor stwierdziła, że na tym etapie ciąży to tak może być a nawet jest bardzo częste.
Waga jaką zobaczyłam na wydruku z usg troszkę mnie zaskoczyła, bo jeden wskaźnik wagi wskazywał  1716g a drugi 2170g (!) 
a tu jeszcze tyle czasu do porodu i dziecko ma przed sobą najbardziej intensywny czas na gromadzenie tkanki tłuszczowej. Boję się jakie będzie duże w dniu porodu i czy dam radę urodzić SN.
Dzidziuś leży już w położeniu główkowym – czyli już się przekręciło główką w dół i daje kopniaki w żebra mamusi a dla rozrywki czasami łaskocze mamusię w pęcherz 🙂
Przechodząc do kwestii płci, to:

Nasze dziecko znów nie chciało pokazać co skrywa między nóżkami…
…ale…
…jakoś nie spodobało się maleństwu jeżdżenie głowicy od usg po brzuszku mamy…
…więc postanowiło w to przeszkadzające coś mocno kopnąć…
…ukazując tym samym pani doktor, tacie i mamie…
… bardzo wyraźnie…
…że…
BĘDZIE SYN !!!
Back To Top